Planujesz zakup mieszkania? Lepiej się pośpiesz, bo możesz zapłacić wyższy podatek.

Lewica proponuje zmiany w ustawie o podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC), które mają ukrócić spekulacje na rynku nieruchomości. „Flipperzy”, czyli osoby kupujące mieszkania po niskiej cenie i szybko je odsprzedające z zyskiem, mogą zapłacić nawet 10% podatku.

Problem „flipperów”

„Flipperzy” wykorzystują niedoskonałości rynku nieruchomości, kupując mieszkania po zaniżonych cenach, często od osób zadłużonych lub nieświadomych wartości nieruchomości. Następnie przeprowadzają drobny remont i wystawiają mieszkanie na sprzedaż po znacznie wyższej cenie.

Lewica chce ukrócić ten proceder. Według projektu nowelizacji ustawy PCC, podatek od sprzedaży mieszkania przed upływem roku od jego zakupu wyniesie 10%. W przypadku sprzedaży w okresie od roku do dwóch lat od zakupu, podatek będzie wynosił 6%, a od dwóch do trzech lat – 4%.

Kto zapłaci wyższy podatek?

Podatek PCC płaci nabywca nieruchomości, więc to on poniesie koszty wyższej stawki. Obecnie stawka PCC wynosi 2%.

Dodatkowe obciążenia dla „flipperów”

Projekt Lewicy zakłada również, że „flipperzy”, którzy kupią trzecie i kolejne mieszkanie w ciągu 5 lat, zapłacą wyższy podatek PCC przy zakupie.

Czy to dobry pomysł?

Eksperci są podzieleni. Zwolennicy zmian argumentują, że ograniczą one spekulacje na rynku nieruchomości i ułatwią dostęp do mieszkań osobom, które chcą je kupić na własne potrzeby. Przeciwnicy twierdzą, że wyższy podatek zniechęci do inwestowania w nieruchomości i pogłębi problemy na rynku.

Co dalej?

Projekt Lewicy jest na etapie konsultacji. Ostateczna decyzja o jego wdrożeniu zostanie podjęta przez parlament.